sklep on-line
On line:
Licznik odwiedzin:



Candy całoroczne




METAMORFOZY CZYLI ARTCYKLING

piątek, 07 stycznia 2011

Ostatnio zrobiłam kilka rzeczy w stylu romantycznym do swojej łazienki. Tym razem to nie technika decoupage, ale zabawa równie fajna.

Z tego słoiczka

powstał taki wazonik

 

Z takiej puszki

powstały pojemniczki na drobiazgi

oto przykładowe zastosowanie

 

Z koszyczka, w którym dostałam słodki prezent (niestety nie mam zdjęcia przed) zrobiłam romantyczny koszyczek na podręczne kosmetyki.

czwartek, 18 listopada 2010

Wczoraj udało mi się tak na szybko "zdekupażować" kolejne pudełko po butach. Poniżej przedstawiam zdjęcia. Na pewno przyda mi się w mojej pracowni na różne drobiazgi.


pudelko po butach

pudelko po butach

wtorek, 16 listopada 2010

Jakiś czas temu dostałam od mojej siostry Ani bardzo starą, zniszczoną szkatułkę chyba z jakiejś sklejki. Miała mi służyć na drobiazgi w mojej pracowni, ale prawdę mówiąc nie bardzo miałam pomysł na jej zastosowanie. Stała więc tak na stosie innych rzeczy pod tytułem "Co z tym zrobić?" Kilka dni temu doszłam do wniosku, że nie mam w czym trzymać swojej biżuterii i zaczęłam szukać czegoś odpowiedniego. Natknęłam się na rzeczoną szkatułkę, troszkę nad nią popracowałam i teraz "mieszka" w niej moja biżuteria.


Oto szkatułka przed! Jak widać naprawdę w bardzo złym stanie. Muszę przyznać, że była dla mnie nie lada wyzwaniem ze względu na mocno wypaczoną i chropowatą powierzchnię.

szkatulka przed

szkatulka przed

 

Ale moim zdaniem udało się! Oto szkatułka po metamorfozie!                  

szkatułka po

szkatułka po

Moje kolczyki czują się w niej wyśmienicie :-)

poniedziałek, 15 listopada 2010

Tym razem "przerobiłam" pudełko po kakao. Właściwie było już prawie w koszu, ale w ostatniej chwili pomyślałam sobie, że jest idealne na moje zakładki drewniane.


Było tak

 

A teraz jest tak

metamorfoza

poniedziałek, 25 października 2010

Jak już informowałam, od około miesiąca jestem szczęśliwą posiadaczką "mini pracowni". Jak na pracownię rękodzielniczą przystało (nawet mini) gromadzę w niej coraz więcej półfabrykatów oraz innych drobiazgów, no i niestety nie mam gdzie tego trzymać. Postanowiłam więc wybrać się do sklepu i kupić sobie różne pudełka czy też koszyczki. W sklepie jednak oniemiałam, bo okazało się, że ceny całkiem niedużych pudełek kartonowych wahają się od 12 do 25 zł w zależności od ich "urody". Ponieważ ja potrzebuję jakieś 10 szt. to robi się z tego duża kwota. Postanowiłam więc skorzystać z pudełek darmowych. Pierwsze jakie mi się nawinęło, to pudełko po butach mojego brata. W trakcie robienia bombek, tak między jedną a drudą (bombki w zakładce "Boże Narodzenie") troszkę je "zdekupażowałam" i oto efekt.

Tak było na początku ...

 

A tak jest teraz.

 

Zastosowanie - "mieszkanie" dla wstążeczek.

 

 

wtorek, 19 października 2010

Już wkrótce pokażę metamorfozy starych, niepotrzebnych przedmiotów, które w ostatniej chwili zostały uratowane przed wyrzuceniem na śmietnik.